Station Freedom

Plany nadchodzących lotów - forum otwarte dla wszystkich
Post Reply
User avatar
Qba
Posts: 178
Joined: 2018-09-06 19:06

Flights: 102 (253hs)
Specialized in: F/A-18C



Gildia Pilot

VFA313 Commanding Officer

(krótkie tło fabularne całej historii w pierwszej części tego posta.)


"Station Freedom"
Lotnisko aeroklubowe w Kutaisi, około godziny 15:00
Wczesny wrzesień, lata 90-te


- Chyba go poj***ło. Czy on w ogóle widział co się dzieje za oknem? - Kubansky zębami złapał za korek od butelki z czymś co przypominało whisky i nalał do szklanki kolejną porcję sobie i siedzącemu obok Żmijewskiemu - i nie obchodzi mnie co mówi Kałmanawardze, ten koleś po pierwsze nie jest pilotem. Po drugie jestem przekonany, że czasami próbuje naszym kosztem ugrać jakieś własne miejscowe interesy. Po trzecie nie jestem w stanie wymówić jego nazwiska i mam wrażenie, że oznacza ono coś obleśnego. Nie ufam mu. Myślę, że agencja wkrótce go wymieni.

Nikt z zebranych w lotniskowej kuchni nie wyglądał na skłonnego do podjęcia się zleconego zadania. Przy głównym stole część drużyny kończyła drugą flaszkę, Żmijewski przechodził powoli w stan zamulenia i zdawał mu się już w ogóle nie przeszkadzać unoszący się dookoła zgniły zapach przesiąkniętej wilgocią kurtki Kubańskiego. D’Artagnan z Wróblewskim uznali temat za zupełnie nie wart dyskusji i ignorując cały zgiełk zajęli się uszczelnianiem dziurawego okna. W międzyczasie do kuchni wszedł zasmucony Grigori Kalmanawardze i stanął nieśmiało w rogu.

- Dobrze powiedziane - wysapał plączącym się głosem Żmijewski - nie mam zamiaru moczyć w tą pogodę swojego dupska przez pół Gruzji. Tobie Van Taar odradzam to szczególnie, w tym deszczu twój zardzewiały samolot po prostu rozpuści się po kilku minutach lotu. No i w dupie mam co to za dostawa. Pieniądze, prochy, broń - może poczekać. Ja nie lecę.
- Uchodźcy... - odezwał się cicho Kalmanawardze
- Co powiedziałeś? - zainteresował się Jake
- To uchodźcy. Nie chciałem Wam mówić - odpowiedział prawie szeptem Kalmanawardze tak, jakby bał się, że reszta rzuci się zaraz na niego z pięściami
- Jacy k**wa uchodźcy? Co nam znowu wciskasz?! - Kubansky i Żmijewski niemal wstali z miejsca gotowi bić Gruzina
- Z Kraju Nadgroznijskiego, tam gdzie były czystki. Co najmniej kilkunastu. Byli szmuglowani z północy w pociągu towarowym, docelowo w okolice Senaki - Kalmanawardze mówiąc to nie odrywał wzroku od podłogi - coś poszło nie tak i wylądowali gdzieś na bocznicy kolejowej w Tkvacheli w Abchazji. W ciągu kilku godzin znajdzie ich albo Armia Wyzwolenia Abchazji i odeśle na północ albo ludzie Skriji i zabiorą w góry...

Kubansky nie wytrzymał, jego czerwona twarz aż pulsowała ze złości. Podwijając rękawy wstał i ruszył w stronę Grigorija.


-----------------------------------------------------

Zadania:
1. Podebrać uchodźców ukrywających się w żółtym autobusie nieopodal bocznicy kolejowej w mieście Tkvarcheli. Na bocznicy znajduje się również pociąg transportujący gruzińskie czołgi - nie zwracać na siebie uwagi, nie robić zamieszania.
2. Odstawić uchodźców do obozu Senaki - Bataria.
3. Opcjonalnie dotankować się na lotnisku w Senaki (w bezpośredniej bliskości którejś z cystern).
4. Wrócić cało do naszej bazy w Kutaisi

Image

Ustawienia ADF na Yakach [kHz]:
1 Outer 489 Sukhumi
1 Inner 525 Gali
2 Outer 430 Batumi
2 Inner 477 Kutaisi
3 Outer 462 Gori
3 Inner 923 Tbilisi
4 Outer 907 Sarmakovo (Rosja)
4 Inner 250 Beslan (Rosja)

Ustawienia radia VHF w Mustangach [MHz]:
A 118.0
B 134.0 Kutaisi
C 132.0 Senaki
D 121.5 VHF Guard
-----------------------------------------

Rytmiczny pomruk niemal 50-letniego silnika Rolls-Royce Merlin agresywnie wgryzał się w zdominowane przez burzowe grzmoty powietrze. Zanim zwolnił hamulec, Wróblewski sięgnął do kieszeni po magnetofonową kasetę. Dmuchnął w nią kilka razy jakby chciał pozbyć się pustynnego piasku. Na naklejce cienkim flamastrem wypisane było “Riders on the Storm”. Włożył do walkmana i nacisnął play.

Virtual Strike Fighter Squadron 313 "Hellhounds"
Commanding Officer
Post Reply