Friendly Fire - be cool not mad dog.

Moderator: Instruktor

Post Reply
User avatar
Aphex
Posts: 3
Joined: 2023-08-04 14:29

Flights: 15 (17hs)
Specialized in: F-16C



Gildia Pilot

Mój pierwszy CAP , 4 HRP. Dwie maszyny F-16 ja jako wingman. Jako dosyć zielony w temacie chętnie podziele się tą historią i moimi prostymi wnioskami - może przez to będą one bardziej przystępne dla innych początkujących.


Obraz następujący:
1) Brak datalinka,
2) CAP nad własnym lotniskiem,
3) Odległość do terenu czerwonych mniej niż 20 nm.
4) Problem z komunikacją na Uniform - niejasne w briefingu jaką czestotliwość używać 242 czy 242,2.


Sytuacje dodatkowoło skomplikowała strata lidera na własnym terenie. Wiadomo było tylko tyle że czerwony MIG-29 leciał bardzo nisko i zestrzelił go pociskiem naprowadzanym na podczerwień. Wg mnie (proszę o komentarz jeżeli się myle) dużym problemem był teren górzysty. CAP wykonywany był na 20-25k stóp. Pułap gęstych chmur na wysokości około 13tyś. Przy takich ustawieniach na radarze było czysto i ciężko było nie dać się zaskoczyć. Zostałem sam w powietrzu, z myślą że gdzieś coś krąży i będzie chciało mnie ubić. Włączyćł się Panic Mode. W pewnym momencie w odległości około 10-15 nm zobaczyłem białą smugę idącą z ziemi w górę y, w okolicy była "niebieska" obrona przeciwlotnicza HAWK, w bliskiej odległości samolot z charakterystyczną geometrią skrzydeł dla MIG-29 jaki F-15... Na radarze pusto, RWR również nie pokazał kontaktu. Kolega lider zignął w podobnych okolicznościach. Kreciłem azymutem radia i nadałem na Uniform 242 zapytanie. Cisza. Okazało się że zestrzelony przyjaciel był już na częstotliwości lotniskowej. Podjąłem blędną decyzję ataku w trybie maddog Amraamem.

Najważniesze lekcje którę wyciągnąłem:
1) Jeżeli już siedzisz komuś na ogonie to jest to czas aby uspokoić stres bo jesteś w zasadzie bezpieczny. Jest czas żeby się przyjżeć i jeszcze raz rozważyć podjęte działanie - szczególnie jeżeli nie ma żadnych innych źródeł informacji niż wzrokowe - co jest przed tobą.
2) Tutaj nauka od AI-ka z czerwonego MIG-29. Jeżeli teren pagórkowaty, dosyć gęste chmury na średniej wysokości i patrol wroga lata bardzo wysoko to są dobre warunki na podeście od tyłu z wyłączonym radarem i zaatakowanie pociskiem na podczerwień.
3) Wniosek: DCS to nie "herbatka z ciastkiem", nie da się w to wskoczyć od zera i opanować temat w ciągu max miesiąca jak w innych gierkach. Nawet ludzie którzy siedza w tym od lat - popełniają błędy ale mogą się nauczyć nowych rzeczy. I to jest zajebiste.

User avatar
Qba
Posts: 627
Joined: 2018-09-06 19:06

Flights: 246 (616hs)
Specialized in: F/A-18C



Gildia Instruktor

VFA-313 Commanding Officer

Aphex, super że napisałeś raport z friendly fire, nie każdy jest na tyle odważny. Ale ... :D

(nie leciałem w tej misji więc się wypowiem) ... na podstawie ACMI jasno widać, że bezpośrednią przyczyną friendly fire było to, że nie zidentyfikowałeś celu ani wzrokowo ani przez IFF/NCTR tylko odpaliłeś AMRAAMa na pałę - dwa razy.

Strata lidera, brak AWACSa, teren górzysty, bliskość frontu może w jakimś stopniu przyczyniły się do tego co się stało ale to nie jest istotne bo po prostu jak się strzela to trzeba wiedzieć/widzieć do czego. :geek: .

Post Reply